Nazywam Się Łukasz Koczkodaj

Fotograf amator to osoba, która zajmuje się fotografią i nie czerpie z tego zysku. Wielu amatorów może konkurować z zawodowcami, a ich prace często stają się bardziej wyspecjalizowane. Rozkwit fotografii amatorskiej miał miejsce pod koniec XIX wieku kiedy spopularyzowane zostały „ręczne” aparaty.

 

„Każde zdjęcie ma w sobie coś wyjątkowego, nawet jeśli robione jest sekunda po sekundzie. Najlepsze są takie, które powodują westchnięcia samego autora”

– Łukasz Koczkodaj

Moja mama zawsze lubiła i lubi do tej pory wszystko dokumentować. Z każdej wycieczki były minimum  2-3 rolki filmu po 36 klatek każdy. Pewnie od tego się zaczęło. Moim pierwszym aparatem był zwykły kompakt, tzw. „mydelniczka”, który dostałem na komunię. Wtedy to było coś.

Często to, co uwieczniamy na fotografii, przemija, znika lub zostaje zniszczone. Dokumentując świat dookoła zostawiamy swoistą kapsułę czasu dla potomnych. Ale fotografia jest także sposobem na dostrzeżenie piękna, którego na co dzień nie zauważamy.

Od Klasyki po Eksperymenty

Ciągle próbuje swoich sił w wielu dziedzinach fotografii, takich jak fotografia krajobrazowa, portrety czy fotorelacje z wydarzeń. Nie bójmy się eksperymentów. Dzięki nim możemy oglądać roziskrzone zdjęcia wykonane przy użyciu wełny stalowej tzw. stell wool photograhy czy malowanie światłem. Z racji zainteresowania meteorologią dokumentuje także zjawiska atmosferyczne, takie jak burze oraz ich skutki, ale i zwykłe chmury.

Nigdy nie uważałem się za specjalistę i jeszcze daleko mi do niego. Ci, którzy twierdzą, że robią super zdjęcia i znają podziały kadru, znają teorię co do balansu bieli i innych tego typu rzeczy, najczęściej robią mierne zdjęcia. Znam wielu skromnych fotografów, którzy nigdy nie powiedzieli „ale fotę dziś zrobiłem”, a powinni tak mówić niemal przy każdej.

 

Komentarze

Komentarze